Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

Wreszcie udało się osobiście spotkać z twórcami blooga post-apo-2012.

Spotkanie nie było zwykłą ustawką w barze przy piwku.

 Spędzając spokojną niedzielę w miłym towarzystwie, doszły mnie słuchy, że w Rykach będą gdakać kury śpiewające koko Euro Spoko. Wybraliśmy się tam bez wahania, nie znając godziny występu gwiazdy wieczoru. Zespół Jarzębina miał grać o godzinie 19.30, a my przybyliśmy o wiele za wcześnie, by oglądać zieloną propagandę PSL.

Prawie 10 osób na Facebooku, kilku moich znajomych, przechwala się tym, ile to jest w stanie zrobić kilometrów na swoim rumaku, napędzanym na łańcuch. A co mi tam - i ja spróbuję. Nadeszła wreszcie pora, by zrzucić nagromadzone kilogramy przez zimę. Pomyśleć, że 5 lat temu rower był moim prawdziwym przyjacielem, jednak los sprawił, że zamieniłem go na samochód.

Mimo mych zapewnień, że udam się na Brwikon, założeń nie udało się zrealizować. W dniach 18 i 20 w Brwinowie odbył się konwent fantastyki Brwikon. Impreza, która odbyła się przyciągnęła odbiorców liczących w setkach. Na Brwikonie można było natknąć się  na stoisko, które rozłożyli przyjaciele z post-apo-2012.

Zawsze gdy odległość pomiędzy wypadem, a pisaniem relacji jest dłuższa niż miesiąc, brakuje mi motywacji, by naskrobać coś dla Was. Zazwyczaj wtedy wrzucam zdjęcia i jest po problemie. Grupa KGB jednak udostępniła mi tajne materiały z misji, która miała kryptonim „Nocny Konstancin”.

  O tej imprezie wspomniał nawet:

Onet.pl

pyta.pl

Tym, którzy nie wiedzieli, że 1 maja „Wowa z Charkowa Russian Underground” grał koncert w Warszawie, oczywiście przypominam i zapodaję relację z tego wydarzenia.

- Hej, Paweł, widzę, że zwiedzasz opuszczone budynki. W Otwocku jest opuszczony psychiatryk.

- Wiem, byłem tam w nim w 2010r.

Nie trzeba tłumaczyć chyba nikomu, czym jest forgotten. Jesteś Eksploratorem, zwiedzasz opuszczone budynki?  Nie wiesz co to forgotten???  W takim razie witamy na ziemi. Grupa K.G.B i ja, niedzielny, lutowy dzień, wyruszyła na podbój nowych, nieznanych lokacji. Starannie wyznaczona trasa przez Młodego zaczynała się już w Warszawie, ale pominę miejsca, do których nie udało się wejść. Wspomnę, że zajechaliśmy na ulicę Wronią, żeby zobaczyć, czy dostęp do znajdującej się tam kamienicy jest swobodny.

 Zima powoli się kończy, więc niebawem szykują się nowe przygody i nowe wyprawy. Na otarcie łez wrzucam zdjęcia z tajemniczego młyna, którego lokacji nie zdradzę, na prośbę właściciela.

Mała zagadka na początek. Co to jest: okrągłe, na dole aparat, u góry dżojstik, z którego bije przepiękny blask? Dla podpowiedzi dodam, że trochę powyżej środka znajduje się napis „pawelet” drukowanymi, dużymi literami . Zgadliście już? Jeśli tak, to świetnie. Jeśli nie, to nie będę was trzymał w niepewności. To moje skromne logo.

Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl