Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

Nocny Konstancin


Zawsze gdy odległość pomiędzy wypadem, a pisaniem relacji jest dłuższa niż miesiąc, brakuje mi motywacji, by naskrobać coś dla Was. Zazwyczaj wtedy wrzucam zdjęcia i jest po problemie. Grupa KGB jednak udostępniła mi tajne materiały z misji, która miała kryptonim „Nocny Konstancin”.

W sobotę, po wykładach spotkałem się z ekipą przy „Zielonej Gęsi”. Po krótkim przegrupowaniu się, skierowaliśmy swe awtomaszyny na południe Warszawy, robiąc krótką przerwę przy supermarkecie. Naszym pierwszym obiektem była Opuszczona Willa przy ul. Piłsudzkiego.  Dość szybko udało nam się znaleźć obiekt, choć musieliśmy kawałeczek drogi przemaszerować na piechotę. Otworzyliśmy sobie bramę i swobodnie weszliśmy na podwórko. Cichą i spokojną noc przeszyło nieustające szczekanie psów, które pilnowały sąsiednich posesji. Poruszając się jak cienie (z latarkami) szybko znaleźliśmy wejście do murowanego budynku, jednak nie wiedzieliśmy, czy wejście prowadziło dalej na wyższe piętra. Młody dał znać, że można spokojnie wchodzić, bo jest połączenie z „klatką schodową”. Przez maleńkie okienko w piwniczce wszyscy zsunęliśmy się do piwnicy, która przywitała nas obrazem prosto z horroru. Szkielet spacerówki dziecięcej na kółkach zaparł dech w piersiach na kilka sekund, to jednak było przedsmakiem tego, co zobaczyliśmy dwa piętra wyżej.


Na parterze było jeszcze mniej ciekawie, puste ściany, posuty piec kaflowy, skrzynka na korespondencję i licznik na światło.

Nadpalone schody, po których nie wiem, czy wyżej wchodziliśmy. Pietro wyżej wyło nieco mniej rozgrabione przez kolekcjonerów surowców wtórnych. Dlatego na piętach znajdujących się nad poziomem ziemi mogliśmy cieszyć swoje oczy takimi rzeczami jak żyrandole i szafki. Udało się też napotkać starą dobrą poczciwą lodówkę Minśk.


Dreszczyk emocji przeszedł po plechach, gdy znaleźliśmy gazety w języku okupanta i kliszę z prześwietleniem jakiegoś zwierzęta. A ja jak zwykłe lubię w takim momencie przywołać historię i odnieść się do tajemniczych eksperymentów, które były prowadzone za okupacji dla Trzeciej Rzeszy. Na ostatnim piętrze znaleźliśmy pleśniowy, zdrowotny materac i nowy telewizor, dzięki któremu dzieciom nie psują się oczy od oglądania, bo po prostu nie działa.


Przyświecając co jakiś czas latarką z telefonu na sufit (bo ja zawsze nieprzygotowany i bez oświetlenia) zobaczyłem jakieś szyfry, których w żaden sposób nie mogłem odczytać.


I do tej pory zastanawiam się co to mogłyby być za napisy. A w liceum mogłem chodzić na niemiecki, zamiast na rosyjski. Dotarliśmy na szczyt i udaliśmy się na dół. Powrót do aut i jedziemy do następnego obiektu. Szczęście, że w Konstancinie wszystkie obiekty są na wyciągnięcie dłoni.

  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 001
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 002
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 003
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 004
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 005
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 006
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 007
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 008
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 009
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 010
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 011
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 012
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 013
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 014
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 015
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 016
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 017
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 018
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 019
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 020
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 021
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 022
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 023
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 024
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 025
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 026
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 027
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 028
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 029
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 030
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 031
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 032
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 033
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 034
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 035
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 036
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 037

Ten budynek na forgotten nazywa się Opuszczony dworek. Nie bardzo zapadł mi w pamięci, jego środek był doszczętnie zrujnowany. Atrakcyjności dodawał mu jedynie przybudowany „Partenon”.  Pomimo doszczętnej ruiny warto było zajrzeć tu dla kilku szczegółów. Szablon z Powstania Warszawskiego obudził we mnie narodowe uczucia, bo sam obiekt i obiekt sąsiedni pozostawił po sobie jedynie niesmak.

  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 001
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 002
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 003
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 004
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 005
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 006
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 007
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 008
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 009
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 010
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 011
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 012
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 013
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 014
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 015
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 016
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 017
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 018
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 019
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 020

Udaliśmy się też do kolejnej willi, która była opuszczona w 95%. Pozostałą cząstką Willi ze sklepem spożywczym, był oczywiście sklep, o tej porze jednak zamknięty. Jednak co chwila fotokomórka wyczuwała naszą obecność i zapalała specjalnie dla nas światło, byśmy się nie pogubili w ciemnościach. Przeszliśmy sobie przez otwartą furtkę i znaleźliśmy się na podwórku. Z zewnątrz oglądaliśmy i zachwalaliśmy budynek.  Atrakcyjnie prezentowała się strzelista latarnia-wieża, którą służyła jako klatka schodowa, którą można się było dostać na piętro.

W końcu zdecydowaliśmy się do niego wejść. Na parterze odwiedziliśmy puste pokoje, które pewnie służyły jako lokale pod wynajem. Nie ukrywam, że większość z nas miała opory, by wejść po schodach we wieżyczce na piętro, ale było warto. Piętro było bardziej zachowane. Naszliśmy nawet na stare powojenne meble. Ściany były solidnie pomalowane, a nie to co teraz, że farba się łuszczy po kilku latach. Choć łuszczanka w pewnych przypadkach potrafi być szczególnym walorem miejsca, to tu jednak za nim nie tęskniłem.


Wspominałem, że pięterko prezentowało się o wiele lepiej niż parter. Pomieszczenie, które znajdowało się nad sklepem było pozbawione umeblowania. Na podłodze była tylko rozłożona czarna folia, a którą sypał się po troszku sufit. Chcieliśmy wszyscy razem zebrać się w tym pokoju i w jednym momencie skoczyć. Być może udałoby się nam „zjechać” piętro niżej. Woleliśmy jednak wrócić wieżyczką na ziemię, wracając średnio-stabilnym mostkiem łączącym budynek z „latarenką”. Penetrując dokładniej parter znaleźliśmy jeszcze otwarte okienko, za którym znajdowała się najbardziej zachowana część budynku. Meble i wyposażenie zostały tu zamagazynowane, bo tu panowała najmniejsza wilgoć. Na stole nawet była pożółknięta karteczka z napisem: „Panie Andrzejku! Pożyczyłem żelazko”.  Żelazko zapewne do dziś nie powróciło do pana Andrzejka, bo go nie znaleźliśmy.


Co jeszcze ciekawego tu znaleźliśmy? Chryzantemów złocistych, w półlitrówce po czystej na fortepianie nie znaleźliśmy, ale jakieś czerwone plastikowe kwiaty na parapecie w butelce po „Cherricy’’ stoją sobie do dziś.


Masa książek, talerzy, garnków, szklanek i sztućców znajdująca się w tym pomieszczeniu, mogłaby spokojnie zaopatrzyć niejedną stołówkę.


W roku 2002 ktoś odważył się zainstalować na ścianie aplikację mój kalendarz.


Takiego wyposażenia nie pamiętam od czasów eksploracji Ambasasdy Serbii. Po zwiedzeniu opuszczonego wyszliśmy przed sklep jeszcze chwilkę porozmawiać. Staliśmy w grupce i gadaliśmy. Z ciemności wyłoniła się jakaś niejasna postać ubrana w dresy. Koleś szukał zaczepki, albo miał jakiś problem. Spiesznie podążając przed siebie, mijając Justynkę uderzył ją z Bara. Facet najwyraźniej szukał zaczepki. Minął nas i skręcił w furtkę, którą wchodzi się na podwórko eksplorownego budynku. Nie zignorowaliśmy tego, przyszła pora, by się zmywać. Odpaliliśmy auta i wyruszyliśmy rozjeżdżając się przeciwne kierunki. Zgubiliśmy się, ale spotkaliśmy się przy następnym obiekcie, do którego nie udało się wejść przez zabetonowane okna i drzwi. Stojąc „na papierosku” znajomy dres odnalazł nas. Przeszedł obojętnie, ale około 100 metrów od nas zatrzymał się i zaczął gdzieś dzwonić. Zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli opuścimy ten rejon. Z jednaj strony dobrze, gdy obiekty znajdują się blisko siebie. Z drugiej strony występuje tu dodatkowe niebezpieczeństwo związane z przypałem, tym bardziej że stajemy się bardziej podejrzani, gdy swoje hobby wykonujemy nocą. Zmieniliśmy teraz kierunek eksploracji. Też Konstancin, ale z dala rejonu, gdzie nas ganiali dresiarze.

  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 001
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 002
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 003
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 004
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 005
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 006
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 007
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 008
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 009
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 010
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 011
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 012
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 013
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 014
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 015
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 016
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 017
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 018
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 019
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 020
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 021
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 022
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 023
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 024
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 025
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 026
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 027
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 028
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 029
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 030
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 031
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 032
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 033
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 034
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 035
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 036
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 037
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 038
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 039
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 040
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 041
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 042
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 043
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 044
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 045
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 046
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 047
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 048
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 049
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 050
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 051
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 052
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 053
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 054
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 055
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 056
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 057
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 058
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 059

Dojechaliśmy do Opuszczonego szpitala w Konstancienie. Szpital w nieco lepszym stanie niż słynna Zofiówka. Graffiti na ścianach w  szpitalu było jednak rzeczą bardzo często spotykaną.


Nie dziwię się jednak, szpital miał tylko same futryny i ramki okienniane, bez szyb. W szpitalu znajdował się też ogromny hol, jedyne co z niego pamiętam to przenikliwe zimno. Warto było się zapuścić w piwnice. Można było w niej znaleźć trochę żelastwa, począwszy od rurek do urządzeń hydraulicznych i grzewczych budynku.


Tylko w piwnicy prawie wszystkie futryny miały drzwi. Wracają na górę, naszliśmy jeszcze w pomieszczeniach na znaki drogowe oraz na syto zastawiony stół.


Budynek musiał również nie jeden raz się palić. W powietrzu unosił się smród spalenizny, o czym świadczyły też miejscowo opalone ściany. Na posesji szpitala znajdowały się jeszcze trzy obiekty. Jeden z nich, to pustościan, więc dalszy opis pominę. Drugi budynek, to mieszkania prywatne, najprawdopodobniej pracowników.


Dziwiłem się, że wyposażenia tych mieszkań są nadal w świetnym stanie. Prawda niestety jest taka, że mieszkanie stało się lokalnym śmietnikiem, ale grzebanie w tych śmieciach sprawiło nam bardzo wiele radości.


Znalezienie albumu ze zdjęciami pacjentów ze szpitala sprawiło, że reflektowaliśmy nad tymi osobami, czy te osoby spodziewały się, że kiedyś ktoś tu będzie chodził po ich byłym domu i grzebał w ich osobistych rzeczach.  Co prawda chyba nikt z ekipy nie zrobił zdjęcia tego albumu, a szkoda. Mieszkania prywatne miały jeszcze pięterko, nie wiem dlaczego nie chciało mi się wchodzić na nie. Zdjęcia zrobione przez młodego wyglądają rewelacyjnie. Mniej śmieci i ładniejsze meble, czyżbym się wtedy napawał atrakcyjnością parteru?


Nie wspomniałem jednak, że owe kwatery mieszkalne, to nie żaden kolos wielkich rozmiarów. Ten obiekt jest rozmiarowo nieco większy od małego domu jednorodzinnego, ale szczerze go polecam, jeśli w okolicy będziesz przygodni eksploratorze. Budynek pięknieć nie będzie, a w tej chwili robi wrażenie. Na podwórku szpitala znajdowała się jeszcze okazała willa. Prezentowała się ona jednak okazale tylko z zewnątrz na dodatek bałem się do niej wejść. W oknie na odczepnego wisiała sobie tabliczka z nazwą firmy ochroniarskiej. Koledzy jednak zaryzykowali. Znaleźli wejście do niej. Pomimo, że do domu szła linia energetyczna, w środku prądu nie było. Całe szczęście, że tabliczka okazała się tylko zwykłym straszakiem na koneserów aluminium i miedzi. Czy warto było wchodzić do niej? W środku nie byłem, więc oceniać  mi nie wypada, ale zdjęcia pustych ścian, jednak chyba nie są za ciekawe.  Jak zwykle nie zwiedziliśmy dużej części, którą mieliśmy w zanadrzu, a mi spieszno było, by o północy skierować się już do domu. Kończąc eksplorację szpitala na naszych elektronicznych zegarkach wybiła magiczna godzina północy.

  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 001
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 002
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 003
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 004
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 005
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 006
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 007
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 008
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 009
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 010
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 011
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 012
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 013
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 014
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 015
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 016
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 017
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 018
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 019
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 020
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 021
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 022
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 023
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 024
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 025
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 026
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 027
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 028
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 029
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 030
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 031
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 032
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 033
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 034
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 035
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 036
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 037
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 038
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 039
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 040
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 041
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 042
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 043
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 044
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 045
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 046
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 047
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 048
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 049
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 050
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 051
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 052
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 053
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 054
  • Nocny Konstancin pawelet by KGB 055

Naszym ostatnim obiektem miało być Centrum Medycyny Alternatywnej Kuleszówka. Tak, ta Kuleszówka w której odbył się przez nikogo nie organizowany koncert. Rozmawiając z kolegami z WarsawPunk, którzy chcieli zorganizować jakiś koncert w plenerze, podsuwałem pomysł by wzięli to miejsce pod uwagę. Niedowierzałem gdy opowiedzieli mi, że w Kuleszówce zawalił się dach. Wieść owa zdumiała wszystkich, którym tą przykrą nowinę opowiadałem i dlatego skusiłem się jeszcze ze znajomymi kończąc zwiedzać nocny Konstancin odwiedzić zrujnowaną Kuleszówkę. Po przybyciu na miejsce otworzyliśmy sobie bramę, której na szczęście nikt nie ukradł. Wjechaliśmy na plac i złapałem się za głowę, bo przeraziłem się stanem zaśmiecenia obiektu. Wszędzie krzątały się worki ze śmieciami. Nawet jakiś bogaty hrabia wyrzucić tu raczył skurzaną kanapę. Widać waść nie miał zapewne pieniędzy i honoru, by oddać ten mebel na wysypisko lub potrzebującemu bliźniemu. Całe szczęście, że jeszcze nikt nie zdążył ukraść betonowego nosorożca, ale już go ktoś musiał uszkodzić. Wchodzimy do głównego obiektu i kierujemy strumienie latarek najpierw na podłogę, na której cały sufit spoczywał w postaci gruzu. Następnie strumienie latarek skierowaliśmy w miejsce , na którym powinien znajdować się sufit. Nie było go tam, była zamiast niego wielka dziura, przez którą było widać jedynie ciemne niebo. W kilka chwil wróciły wszystkie wspomnienia z udanego koncertu, w kilka chwil odeszły w zapomnienie wszelkie nadzieje na ponowny koncert w tym miejscu. Ale taki bywa los opuszczonych budynków, docenia się dopiero te, do których nie zaprowadzi nas żadna ścieżka, bo ich czas dobiegł końca w namacalny sposób.

W tym nocnym i ponurym klimacie zakończyliśmy naszą wycieczkę po opuszczonych zakamarkach Konstancina i nie tylko. Ponownie owa relacja powstaje dzięki udostępnieniu zdjęć przez duet KGB. Serdeczne podziękowania składam im za możność udostępnienia zdjęć z ich prywatnego archiwum. Serdeczne podziękowania za wyprawę również:


Do zobaczenia następnym razem, już niedługo mini relacja z opuszczonego sklepu mięsnego i przejazdowego wypadu na Lubelszczyznę…

  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 001
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 002
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 003
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 004
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 005
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 006
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 007
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 008
  • Nocny Konstancin Kuleszowka pawelet by KGB 009

Komentarze   

0 #4 Autumn81702 2012-12-12 18:36
I co temu dresowi nie pasowalo? Fika do ludzi, potem znow przechodzi, dzwoni gdzies... jakis psychol. Eksploracja jednak zarąbista jak zawsze.
Cytować
0 #3 młody 2012-12-12 18:28
oglądajcie następne voluminy nocnego konstancina

komentarz przeniesiony
Cytować
0 #2 młody 2012-09-17 23:49
oglądajcie następne voluminy nocnego konstancina
Cytować
0 #1 Autumn81702 2012-05-22 11:49
I co temu dresowi nie pasowalo? Fika do ludzi, potem znow przechodzi, dzwoni gdzies... jakis psychol. Eksploracja jednak zarąbista jak zawsze.
Cytować

Dodaj komentarz


Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl