Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

Jeżdżąc często znaną mi trasą, moją uwagę przykuła pewna kapliczka. Nie myślałem, że jest opuszczona i za nią znajdę opuszczoną plebanię. Plebania niestety chyli się ku ruinie, ale odwiedziłem ją. Stan tego drewnianego domu pozostawia wiele do życzenia, ale pokoje gościnne na poddaszu, tworzą bardzo fajny niepowtarzalny klimat, szczególnie przy zachodzie słońca.

Zdjęcia z 2012 roku.

Mały bonus, na zdjęciach dokładna lokalizacja obiektu.

Wyprawa z 2012, która była urozmaiceniem podczas dotarcia do celu. Niewiele z niej pamiętam, ale z kronikarskiego obowiązku zamieszam foty. Przez najblizszy czas będę dodawał zdjęcia z eskapad, by nadrobić zaległości z wypadów, któych nie zamieśliłem na szybko i od których minęło wiele czasu. 

Obiekt wypatrzony przez przypadek. Koniecznie chciałem coś zwiedzić. Udało się, ale niestety nie miałem przy sobie aparatu, a zdjęcia robiłem jedynie tym, który miałem w telefonie. Mijając Międzyrzec Podlaski, będąc na wiadukcie, ujrzałem komin, a następnie budynki, które na bank są opuszczone. Zajechałem.

Udając się przejazdem w pewne miejsce, naszą uwagę zwróciło ciekawe otoczenie. Drzewa rosnące równiutko jak w szeregu, tylko przerośnięte o jakieś kilka dekad. Musieliśmy się zatrzymać i zbadać teren. W powietrzu wyczuwałem spontaniczną niespodziewaną eksplorację.

Dom z moich snów...

Odwiedzając kumpla Darka, którego poznałem podczas pierwszej wyprawy do Czarnobyla, skorzystałem z okazji by odwiedzić były obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. Obiecałem sobie, że gdy będę w Oświęcimiu, odwiedzę przy okazji jakieś miejsce opuszczone. By zwiedzić coś na szybko z pomocą przyszedł mi Forgotten.pl . Jeśli chodzi o znajdywanie lokacji, on nigdy nie zawiedzie.

Godzina piąta, minut trzydzieści,
kiedy pobudka zagrała, 
grupa rezerwy szła do cywila,
niejedna panna płakała. 

Dostałem cynk od kolegów z K.G.B., że warto zwiedzić urbexowy budynek w Sokołowie. Nie śpieszyło mi się jednak odwiedzić Podlasie.

 Siedlce - miasto, które przyszło nam odwiedzać prawie co miesiąc przez rok. Kilka razy zwiedzaliśmy zajezdnię kolejową i odlewnię znajdującą się w drugiej części miasta. Odlewnia okazała się niemałym, soczystym kąskiem.

Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl