Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

Prawie 10 osób na Facebooku, kilku moich znajomych, przechwala się tym, ile to jest w stanie zrobić kilometrów na swoim rumaku, napędzanym na łańcuch. A co mi tam - i ja spróbuję. Nadeszła wreszcie pora, by zrzucić nagromadzone kilogramy przez zimę. Pomyśleć, że 5 lat temu rower był moim prawdziwym przyjacielem, jednak los sprawił, że zamieniłem go na samochód.

Zawsze gdy odległość pomiędzy wypadem, a pisaniem relacji jest dłuższa niż miesiąc, brakuje mi motywacji, by naskrobać coś dla Was. Zazwyczaj wtedy wrzucam zdjęcia i jest po problemie. Grupa KGB jednak udostępniła mi tajne materiały z misji, która miała kryptonim „Nocny Konstancin”.

Nie trzeba tłumaczyć chyba nikomu, czym jest forgotten. Jesteś Eksploratorem, zwiedzasz opuszczone budynki?  Nie wiesz co to forgotten???  W takim razie witamy na ziemi. Grupa K.G.B i ja, niedzielny, lutowy dzień, wyruszyła na podbój nowych, nieznanych lokacji. Starannie wyznaczona trasa przez Młodego zaczynała się już w Warszawie, ale pominę miejsca, do których nie udało się wejść. Wspomnę, że zajechaliśmy na ulicę Wronią, żeby zobaczyć, czy dostęp do znajdującej się tam kamienicy jest swobodny.

W mych katalogach ze zdjęciami wylegują się jeszcze nigdzie nie publikowane zdjęcia. Zazwyczaj jest tak, że potrafią się gdzieś zapodziać, lub zniknąć zupełnie bez powodu. Korzystając z  okresu zimowej wegetacji i z chwili odpoczynku pomiędzy zakuwaniem do sesji, prezentuję relację w innym stylu niż zawsze.

Czy o takie Zakłady pracy walczyła Solidarność? Czy takiej wolnej Polski chcieli nasi ojcowie po 89-tym? 

Pozdrowienia dla portalu Pionki 24

Pozdrowienia dla Strzelców

 Nie wiem, jak zacząć opisywać przygodę, którą przeżyłem razem z D.P.U.E.T. Naszym celem było zwiedzenie miejsca Pronit.

To, że nadchodzi zima, zauważył chyba każdy eksplorator. Na większości stron, eksploratorzy ogłosili już zakończenie sezonu lub chwilowe zawieszenie swoich wypadów. Nie dziwię się, bo pogoda nie najlepsza, benzyna nie za tania. Panie premierze: Jak żyć? Ale już skończmy gadać o polityce i pogodzie, o dwóch tematach, którymi można zapchać problem rozpoczęcia, napisania każdego tekstu.

Drodzy państwo, dziś zaprezentuję wam, jak powinien wyglądać obiekt, który można z powodzeniem na  stronce forgotten.pl, oznaczyć jako rewelacyjny. W centrum Warszawy, a dokładnie na skrzyżowaniu Al. Ujazdowskich i ulicy pięknej znajduje się kilkupiętrowy budynek, który pełnił funkcję ambasady Serbii.

120 metrów. Czy to dużo czy mało, nie mi o tym dyskutować. W każdym bądź razie do Płocka pojechaliśmy samochodem, by zdobyć komin, pośród szkieletów budynków byłej mleczarni. W centrum Warszawy, razem z Mariolą odebraliśmy kolegów, którzy na nasz czekali, godzinkę dłużej niż było to zaplanowane.

Ten wpis na mojej stronie chcę zadedykować dwóm grupom ludzi. Pierwszą z nich są wszystkie osoby, które zrzesza forgotten.pl, a drugą z nich jest grupa która kilka dni temu zawitała w moich okolicach. Żałuję tylko, że grupa nie dała znać, że wpada w moje strony, z chęcią zapoczątkowałbym zabawę w oupencasching. Tu macie link do wyprawy tej grupy. Zdjęcia w tym artykule nie były robione w dniu zwiedzania. Fotografie zamieściłem by w można było skojarzyć dane obiekty.

Doczekałem się upragnionych wakacji. To nic, że we wrześniu, a nie w środku sierpnia. Nie przeszkadzało mi to, że będę musiał na nie dojechać i wrócić pociągiem w drugiej klasie. Nie było to dla mnie żadnym problemem – zamiast luksusowych drinków popijać piwko z plastikowych butelek. Tak się prezentuje wyjazd nie na tropikalne wyspy, a na Ukrainę.

Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl