Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

(PÓŁ)NOCNY KONSTANCIN VOL. 2 i 1/2Planując kolejny nocny wypad do Konstancina postanowiliśmy pojechać na około i dostać się tam przez Górę Kalwarie przy okazji sprawdzając dostępność tamtejszych koszar. Z info na forum wynika że budynki są szczelnie pozamykane i dobrze zabezpieczone co uniemożliwia zwiedzanie. Po dotarciu na miejsce rozpoczęliśmy explorację od budynków najdalej położonych od bramy wjazdowej. Na samym końcu drogi w dole zastaliśmy zrujnowany budynek, z wejściem nie było kłopotu widać nikt się nim nie interesuje... w środku pusto jedynie w piwnicy znaleźliśmy resztki wyposażenia wojskowego poza tym kilka studzienek będących kanałami ciepłowniczymi znajdowało się obok budynku w krzakach...

Plan ponownej wycieczki do Konstancina powstał już podczas pierwszej wyprawy w momencie gdy lista obiektów przeznaczonych do zwiedzenia z przyczyn niezależnych od nas w żaden sposób nie chciała się pokrywać z listą obiektów zwiedzonych ,jedna noc to stanowczo za mało… Od pierwszej wyprawy minęło co prawda dużo czasu ale jakoś nigdy nie mogliśmy ustalić terminu który odpowiadał by wszystkim… w końcu się udało choć pojechaliśmy w mniejszym składzie – 4-osobowym… niestety nie mógł z nami być Paweł (bądź co bądź założyciel tej strony) i w tym miejscu należą mu się gorące podziękowania za to że pomimo jego nieobecności zgodził się zamieścić naszą relacje…

W tym roku to była najbardziej soczysta wyprawa. Obiekty dobrze mi znane, ale i nowo poznane, były wystarczającą rekompensatą za koncert w opuszczonym klubie robotnika, który niestety się nie odbył. Nasza grupa liczyła komplet samochodowy i tą grupką wsiedliśmy w pojazd, by zwiedzić pierwszy obiekt oddalony od stacji kolejowej w Pilawie niespełna kilkaset metrów. Jednak przed przyjazdem przyjaciół z Warszawy z Mariolą udaliśmy się na spacer wzdłuż torów kolejowych. Żaden opuszczony obiekt w tym momencie niestety nie spadł nam z nieba, ani nie pojawił się nam w cudowny sposób, jednak uwagę naszą zwrócił pewien miś i to wcale nie był słynny Uszatek z Dobranocki.

Wreszcie udało się osobiście spotkać z twórcami blooga post-apo-2012.

Spotkanie nie było zwykłą ustawką w barze przy piwku.

Prawie 10 osób na Facebooku, kilku moich znajomych, przechwala się tym, ile to jest w stanie zrobić kilometrów na swoim rumaku, napędzanym na łańcuch. A co mi tam - i ja spróbuję. Nadeszła wreszcie pora, by zrzucić nagromadzone kilogramy przez zimę. Pomyśleć, że 5 lat temu rower był moim prawdziwym przyjacielem, jednak los sprawił, że zamieniłem go na samochód.

Zawsze gdy odległość pomiędzy wypadem, a pisaniem relacji jest dłuższa niż miesiąc, brakuje mi motywacji, by naskrobać coś dla Was. Zazwyczaj wtedy wrzucam zdjęcia i jest po problemie. Grupa KGB jednak udostępniła mi tajne materiały z misji, która miała kryptonim „Nocny Konstancin”.

Nie trzeba tłumaczyć chyba nikomu, czym jest forgotten. Jesteś Eksploratorem, zwiedzasz opuszczone budynki?  Nie wiesz co to forgotten???  W takim razie witamy na ziemi. Grupa K.G.B i ja, niedzielny, lutowy dzień, wyruszyła na podbój nowych, nieznanych lokacji. Starannie wyznaczona trasa przez Młodego zaczynała się już w Warszawie, ale pominę miejsca, do których nie udało się wejść. Wspomnę, że zajechaliśmy na ulicę Wronią, żeby zobaczyć, czy dostęp do znajdującej się tam kamienicy jest swobodny.

W mych katalogach ze zdjęciami wylegują się jeszcze nigdzie nie publikowane zdjęcia. Zazwyczaj jest tak, że potrafią się gdzieś zapodziać, lub zniknąć zupełnie bez powodu. Korzystając z  okresu zimowej wegetacji i z chwili odpoczynku pomiędzy zakuwaniem do sesji, prezentuję relację w innym stylu niż zawsze.

Czy o takie Zakłady pracy walczyła Solidarność? Czy takiej wolnej Polski chcieli nasi ojcowie po 89-tym? 

Pozdrowienia dla portalu Pionki 24

Pozdrowienia dla Strzelców

 Nie wiem, jak zacząć opisywać przygodę, którą przeżyłem razem z D.P.U.E.T. Naszym celem było zwiedzenie miejsca Pronit.

To, że nadchodzi zima, zauważył chyba każdy eksplorator. Na większości stron, eksploratorzy ogłosili już zakończenie sezonu lub chwilowe zawieszenie swoich wypadów. Nie dziwię się, bo pogoda nie najlepsza, benzyna nie za tania. Panie premierze: Jak żyć? Ale już skończmy gadać o polityce i pogodzie, o dwóch tematach, którymi można zapchać problem rozpoczęcia, napisania każdego tekstu.

Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl