Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

Jadąc do pracy, ujrzałem protest mieszkańców. Nie wiadomo,  kto stoi za wywieszeniem tego transparentu, ale stanowczo się pod nim podpisuję i popieram jego treść. Stary przystanek autobusowy u nas na wsi jest w fatalnym stanie. Pamięta on niemało i niejedno pokolenie się w nim wychowało. Ten niepozorny przystanek autobusowy, służył nie tylko pasażerom lokalnego PKS-u. Młodzież wieczorami lubiła tu przesiadywać, spędzając tak swój wolny czas. Z czasem jednak dzieciaki z gimnazjum zaczęły dewastować ten budynek.  Zaczęło się niepozornie od jednej cegły, która zniknęła.

O tym, że w pobliżu miejscowości Wilga jest wiele pustostanów, wie każdy. Tylko nikt nie domyśla się, gdzie one się znajdują. Do Ośrodka Wypoczynkowego „Wilga”, zaprowadził mnie Cmielek. Podczas wyprawy towarzyszył nam też Antek i Michał. Przemierzając osiedla Wilgi, ustawiliśmy autko przy ul. Biedronki.

"Narkotyki wciągają jak bagno - to prawda stara i banalna, a jednak stale ktoś wpada w pułapkę z tą samą naiwną wiarą, że w każdej chwili, jeśli tylko zechce, będzie mógł się z niej wydostać."

wieża

Prawa fizyki dowodzą, że bez poruszyciela, nic nie jest w stanie się poruszyć. Żadna impreza nie potrafi się też sama zorganizować. Prawa fizyki mają się nijak do imprezy, która odbyła się w Kuleszówce, k. Piaseczna. Pierwotna informacja na temat koncertu w opuszczonym miejscu, pojawiła się na stronie:

Ostatniej soboty kwietnia ustawiliśmy się na zwiedzenie wschodniej strony Warszawy. Cele były starannie przygotowane, dlatego problem z wymyślaniem miejscówek mieliśmy z głowy. Po zebraniu wszystkich uczestników wyprawy udaliśmy się do pierwszego punktu, sądu na ulicy Szaserów.

Słońce na niebie, maj w kalendarzu, post się skończył, czas na zabawę. Facebook dostarczył info o Punkowym pikniku. Antoni (Adrian) również zadbał o to, by to koncertowe wydarzenie, nie umknęło mi gdzieś pomiędzy wersami monotonii życia. Samochodem ,w strugach deszczu, zmierzamy do Józefowa przy Otwocku.

W sobotę 26.04.2011r. odbyło się już trzecie spotkanie organizowane przez osoby tworzące stronę internetową forgotten.pl. Nie byłem na wcześniejszych dwóch spotkaniach. Nie wiedziałem, że strona, z której często korzystałem, potrafi integrować się w ten sposób. Na facebooku swoje przybycie zadeklarowało niecałe 20 osób. Tyle osób mniej więcej zawitało w Zielonej Gęsi przy ul. Niepodległości w Warszawie. Razem z organizatorem byliśmy pierwszymi uczestnikami i oczekiwaliśmy na resztę. Eksploratorzy zaczęli stopniowo napływać, tak, że udało się nam zapełnić dwa stoły.

To miał być wypad na ul. Foksal. Przygotowaliśmy się starannie na wszystko. Mieliśmy już gotowy plan jak wbić po siatce ochronnej do środka przez dziurę w drzwiach na balkonie. Wszystko ładnie, pięknie. Ok. 2.00 w nocy zabieram Andrzeja z umówionego punktu i dojeżdżamy do centrum. Na Nowy Świat dochodzimy piechotą. Już za chwilę niektórzy skończą swój dzień, mijamy hordy ludzi powracających z barów.

Kolejna udana niedziela z Dawidem i Andrzejem. Spotykamy się godzinkę z kawałkiem po wschodzie słońca na dworcu centralnym. Ta wyprawa miała być nieustalana odnośnie obiektów. Mi to było wszystko jedno gdzie pojedziemy. To był mój pierwszy wypad na Warszawę. Większość obiektów znałem z opowiadań. Do części z nich już nigdy już się nie wybiorę. Budynki stają się zbyt dobrze strzeżone, wyburzane. Pierwszym punktem było zwiedzenie dwóch obiektów na Starym Mieście.

Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl