Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

Odsprzedaż gier z dystrybucji cyfrowej, oraz rosnące składki na ZUS (Zakład Utylizacji Szmalu)


Dziś będę narzekał na UE i ZUS. Zasrana Unia znowu myśli nad tym, jak ułatwić, bądź utrudnić komuś życie. Zgodnie z ich najnowszą uchwałą, zapadła klamka w sprawie odsprzedaży gier komputerowych w systemach dystrybucji cyfrowej. Jaka była moja pierwsza reakcja na tę uchwałę? Banda idiotów pomyślałem.

Otóż ci, którzy są niewtajemniczeni o co kaman, już tłumaczę. Legalne gry zazwyczaj każdemu kojarzą się z niepotrzebną ceną (bo przecież nielegalną grę można mieć za darmo), pudełkiem, które ładnie wygląda na półce i niepotrzebnymi nikomu instrukcjami. Zgodzę się, fajnie jest miętosić takie pudełko w dłoniach. Zapach farby drukarskiej, rozpieczętowanie z folii. Ja jednak od roku przerzuciłem się na system dystrybucji cyfrowej. Przy dystrybucji cyfrowej o takich rarytasach jak narkotyzowanie się farbą, bądź rozdzieranie folii mogę zapomnieć. Wbrew pozorom w chwili obecnej cenię sobie bardziej ten rodzaj zakupów gier. Mogę nie wychodząc z domu, w przeciągu godziny cieszyć się upragnionym tytułem, wiedząc że twórca gry dostał za nią należytą zapłatę. Mam spokój, bo nie martwię się o miejsce na pudełka z grami, którego teraz mi aczkolwiek zaczyna brakować i gdybym porysował jeszcze do tego jakąś płytę, to nie muszę się martwić, bo zasysam wszystko od nowa z sieci (legalnie!). W większości przypadków gry ze Stema lub Origina nie mają też uciążliwych zabezpieczeń. Ważne jest też, by w chwili włączania gry był też dostęp do sieci. Nawet nasz Polski Muve Digital dystrybuje gry on-line. Więc polecam szczerze, by Ci, którzy stworzyli ten system zaczęli zarabiać.

Niebieski zachodni system, wywalczył dla nas prawa, że egzemplarz takiej gry będziemy mogli odsprzedać. Bo wcześniej nie można było. Niestety też zaoceaniczni imperialistyczni jajogłowi przyjaciele, drapią się po głowach zastanawiając się, jak stworzyć system sprzedaży owych używek, które jakiś czas temu były przypisane do indywidualnego konta. A na pewno jak zarobić na pośredniczeniu używek. Rozwali to też jeszcze jeden porządek, który obecnie funkcjonuje. Super promocje zapewne znikną na zawsze. Za wszystkie części GTA od I do IV z dodatkami włącznie zapłaciłem w dystrybucji cyfrowej 48zł. Wstyd się przyznać, że za pudełkowe GTA zapłaciłem 140zł. Gdyby taka promocja się powtórzyła, ktoś mógłby nakupić takich kluczy od groma i potem sprzedawać na alledrogo jeszcze drożej. Dlatego, aby takie ewenementy się nie zdarzały, promocje można będzie niedługo tylko wspominać. Obym się myli i oby ta sytuacja wpłynęła z korzyścią dla wszystkich, by nikt na tym nie ucierpiał.

Jakkolwiek to zadziała i tak zawsze szarak na tym najbardziej ucierpi. Opiszę teraz swoją sytuację z radości, która obróciła się niesmak. Dwa dni przed moimi urodzinami na ryjbooku, zablokowałem dostęp do informacji kiedy się urodziłem, dzięki temu zabiegowi dowiedziałem się ile moich znajomych wie, kiedy tak naprawdę się urodziłem. Nie chodziło mi o to by ludziom dogryźć, ale sprawdzić, jaka część ludzi jest zautomatyzowana i jak fala zombie zaleje moją ścianę życzeniami. Choć sam każdemu fejsbukowiczowi życzę w dniu urodzin wszystkiego najlepszego z całych sił, ale banałem jest, jeśli życzę 100 lat osobie, którą znam przez sieć, bo każdy mu życzy sto lat, to i ja się doklepię, a dzień później wcale na FB nie wbijałem i nie zobaczyłem urodzin sąsiada zza płota i o nim mi się zapomniało. Albo dokładam się do życzeń dalekiego znajomego, a nie składam życzeń swojej matce, bo nie ma Facebooka i nie wysłała mi zaproszenia do aplikacji mój kalendarz. Dlatego jeśli zdarza Ci się zapomnieć o urodzinach swojej matki, a ona nie ma FB, poproś ją by zaproszenie do aplikacji „Mój Kalendarz” wysłała ci tradycyjną Pocztą Polską.

Nie lubię kłamać, więc gdy się rejestruję na jakimś portalu  zawsze podaję swoje prawidłowe dane, włącznie z datą urodzenia. Fejsbukowiczce Kasi dziękuję za jakąś kartkę nalepioną na moim Wallu, jednak była ona po angielsku i bałem się na nią kliknąć, bo mogła mnie odesłać na jakąś phishingową stronę, albo to mógł być to podstęp i zaakceptowałbym aplikację „Mój Kalendarz”? Na Originie (platformie do dystrybucji gier) nie wymazałem daty swoich urodzin i dostałem od nich prezent. -25% na zakup gry. Zaczęło się wtedy lato, więc na wybrane tytuły była jeszcze promocja -50%. Ucieszyłem się wielce, że mogę kupić sobie grę, zupełnie za grosze, według pudełkowym cen. Miesiąc temu w Garwolinie w Kompusroniku trzymałem w swych dłoniach Maxa Peyna 3 i Mass Efect 3. Co Wybrać? Obydwie kosztowały po 130zł? Kupa pieniędzy, gdybym się skusił na dwie. Kupiłem Maxa, było coś koło 14 czerwca, pogoda piękna, portfel mój pełen pieniędzy ok. 1000 zł (planowane na opłacenie składki ZUS). Siadłem w parku, rozpakowałem grę. Moje tętno zwolniło, a sam zacząłem odpoczywać w cieniu. Wstałem z ławki i wróciłem do pracy. Ale gdzie mój portfel? Nie ma go w samochodzie, nie ma go w kanciapie… Został na ławce w parku. Biegiem do parku… Jest… leży na ławce, tak pięknie, jakby go ktoś równiutko położył. Zaglądam do środka, wszystko jest, a taksówkarz z na przeciwka: „Wszystko jest? Bo ja na niego dłuższy czas się przyglądałem”. Poszedłem zaraz do banku i pozbyłem się pieniędzy, których o mało nie zgubiłem.

Kilka dni temu właśnie zużyłem kod, który dostałem od EA na urodziny. Gra Mass Efect wyniosła mnie 64zł (Cena dedykowana 149zł). Można , kupić tanio legala? Można. Cieszyłem się, że zaoszczędziłem ok. 50 zł. Chwalmy wszyscy dystrybucję cyfrową. Gdy płatność się dokonała, ruszył pasek postępu pobierania to telefon miło zawibrował. Czyżby komuś po tygodniu przypomniało się, że mam urodziny i ktoś chciał złożyć mi życzenia? Nie, to tylko pani księgowa przysłała esemesa z informacją, że ZUS znowu podrożał o jedyne 50 zł.

Nieważne jakbyś oszczędzał, nieważne jakbyś się starał, pomimo tego, że planujesz łowić okazje, system zdoi z ciebie wszystkie pieniądze, nawet te , z których się tak bardzo cieszysz. Niech szlag trafi urzędników, którzy nas szpiegują i wiedzą, ile zaoszczędziliśmy, aby nam zabrać.

Pozdrawiam wszystkich z Zakładu Utylizacji Szmalu.

Ten tekst miał być recenzją Mass Efecta 3, ale jest tak gorąco, że mózg paruje i nie idzie normalnie myśleć…

Dodaj komentarz


Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl