Opuszczone budynki, imprezy, gry i wiele innych...
  • Relacja z I wypadu do Czarnobyla
  • Relacja z II wypadu do Czarnobyla.
jtemplate.ru - free Joomla templates

Targi elektroniki użytkowej i gier komputerowych ON/OFF Warszawa 22-24 października 2010


Gdy wszyscy moi rówieśnicy w okresie gimnazjum, mieli w domu komputery, które w większości były wykorzystywane do grania, ja bezlitośnie katowałem swojego Pegazusa od ruskich. Moim marzeniem było to, aby mieć komputer, niestety pozostawało mi cieszyć tym, co się posiadało. Dziś posiadam PC-ta, ale otrzymałem go dopiero po długim czasie oczekiwania. Wówczas gdy wszystkim gry zaczęły się nudzić, ja byłem ich spragniony. Nadrabiałem wszystkie zaległości i cały czas było mi mało. Od tamtej pory, wpisałem się w żywą popkulturę graczy. Posiadając już staż długoletniego gracza, tego typu impreza nie mogła przejść mi koło nosa. Targi zmieniły w tym roku nazwę na ON/OFF oraz miasto, w którym były wystawiane.

Nazwa targów być może zmieniła się, ze względu na sposób prezentacji. Zapewne dlatego, że w Poznaniu skupiano się bardziej na grach, a okazjonalna była tam elektronika - w końcu Poznań GAME Arena. ON/OFF - może być skojarzone z urządzeniami elektronicznymi, a gry były tylko przy okazji. Trudno mi ocenić, bo na targach w Wielkopolsce, nie było mi dane być. Targi ON/OFF, odbywały się już 3 lata temu w Warszawie, co widać na filmach w portalu Youtube. Dni, w których miały miejsce targi, to 22-24 października 2010...

Pierwszy dzień (piątek) był dostępny dla mediów, kolejne dni (sobota i niedziela) dla pozostałej części publiczności graczy. Chciałem być na dwóch dniach, ale uznałem, że w sumie w niedzielę będzie to samo, a w sobotę zdążyliśmy się ze wszystkim zapoznać. Moje przygotowania z bratem do tych targów, wyglądały następująco: gdzieś w połowie lata brat znalazł informację o tym, że poznańskie targi zostają przeniesione. Przyjęliśmy tę wiadomość bardzo ciepło, choć żałowaliśmy, że ominie nas przy okazji wyprawa do WLKP. Coś kosztem czegoś, a Warszawę mieliśmy pod nosem i dojazd do niej trwał niecałe 40 minut. Fajno, że otworzono oficjalną stronę targów, jednak zdziwiła mnie strasznie bijąca prostota z tej strony. Ludzie, wstyd, targi, które mają reklamować postęp techniki, a w tym Internetu, prezentują się błahą stroną, która w dodatku zawiesza się i na początku jesieni wygląda tak samo, jak dzień przed targami. Ze strony dowiedzieliśmy się o cenach biletów, co nam wolno, a czego nie wolno i jak tam dojechać. Szkoda tylko, że nie poinformowano o utrudnieniach drogowych, jakie były na ulicy Kasprzaka. Był tam prowadzony remont drogi i nie wyglądał na taki, co by mógł powstać w kilka dni, czy tygodni temu. Udało nam się dojechać bez większych problemów. Pani Krysia z GPS-a też nas nie zawiodła, choć upierała się, że damy radę przejechać przez ten remont. Hala EXPO, ukazała się naszym oczom i radośnie zajechaliśmy na parking płatny, niestrzeżony. Zdzierstwo, bo zainkasowali 10 zł i przypluli się, abym podjechał bliżej ściany, żeby dzięki temu, inne samochody mogły się też zmieścić. Tłoku nie było przy wjeździe i wyjeździe, więc problemów by nie było, nawet gdybym stanął na środku w poprzek, pootwierał wszystkie drzwi w samochodzie i zostawił go tak na cały dzień. Do hali zmierzały już tłumy, ale bez problemu można było kupić bilet za 3 dychy i zostawić wierzchnie ubranie w szatni za dwójaka. Po spełnieniu tych formalności, naszym oczom ukazała się przestrzeń hali, zapełniona stanowiskami prezentującymi nowinki technologiczne w różnych dziedzinach. Ominęliśmy dwa przeciwległe głośnie stanowiska prezentujące głośniki i kina domowe. Posiadam ucho, na które nadepną mi słoń, więc to stanowisko ominąłem szerokim łukiem. Zatrzymałem się z bratem przy miłych i ładnych hostessach, które poczęstowały nas ciasteczkiem z wróżbą. Byłem ciekaw wróżby, a tam jak i w innych ciasteczkach, znajdowało się to samo hasełko reklamujące firmę ASUS. Na dłużej zatrzymaliśmy się przy stanowisku Noki. Tam Braciak pograł sobie w jakąś ścigałkę na Modelu Noki N8, a jego grę widział każdy na dużym ekranie. Na tym stanowisku był jeszcze duży dotykowy monitor reklamujący stronę ovi.com.

Podeszli panowie i polecili założyć sobie konto, więc co szkodzi. I założyłem konto, które nie jest mi potrzebne, bo nie mam modelu telefonu tej firmy. Za zainteresowanie, dostaliśmy opaski na rękę. Zgadnijcie, jaka strona była nadrukowana na opasce? Zaczęło robić się tłoczno, a hostessy rozdawały ulotki, gadżety, a przecież w rękach tego nosić nie będziemy. Widzimy, że niektórzy ludzie noszą torby z nadrukiem MSI. Tak bardzo zależało mi na posiadaniu tej torby, że wysłałem brata po nią. Mnie znudziło się już pytanie ludzi skąd ja mają, bo każdy zapytany przeze mnie przechodzień, wskazywał inny kierunek. Ja sobie na to konto posłuchałem Hut`a z redakcji CD-Action, który prezentował program tegorocznych targów, a następnie obejrzałem kawałek występów grupy tańczącej break`a, którzy nosili na sobie koszulki z logiem Star Crafta II.

Braciszkowi udało się skołować torby i mogliśmy brać sobie w nie tyle gadżetów, ile zdołamy unieść. Ruszyliśmy na dalsze łowy. Obeszliśmy z grubsza targi dookoła, aby zapoznać się, co gdzie jest i na spokojnie potem zamierzaliśmy obejść i wszystkiego po troszeczku posmakować. Dłuższą chwilę chodziliśmy bez celu podziwiając wszystko. Jednak w samym centrum targów znajdowało się stanowisko firmy LEVEL 77 i można było sobie zrobić zdjęcie z redaktorami CD-Action.

Fotografie robione przy tym stanowisku, również mają trafić na płytkę do czasopisma. Nie chodziliśmy po hali regularnie. Na samym końcu był bufet i dwa duże stanowiska z grami. Na jednym siedziało sporo dzieciaków, bo grano w przestarzałą Trackmanię. Drugie stanowisko było zalegane już przez dojrzalszych graczy (średnia wieku 15-18 lat).

Komputery te miały z tyłu, na monitorach reklamę allegro. Dalej ruszyliśmy uzupełnić nasze torby zbędnymi ulotkami i popodziwiać przepiękne hostessy. Tych akurat pięknych pań, nie było tak dużo, jak się wydawało. Nie wszystkie również były ubrane w przeskąpe seksowne ciuszki.

Ale może to i lepiej? Po co w sobie zbudzać uczucie pożądania? Cichym trafem napotkaliśmy stanowisko, przy którym spędziliśmy z bratem przeogromną ilość czasu. Zainteresowanie stanowiskiem było ogromne, ale mimo tego ogromu nie było tłoczno, bo każdy mógł spokojnie pograć na… starych i archaicznych konsolach. Amiga, Comodore, NES, to nie było moje dzieciństwo. To było dzieciństwo bogatych dzieciaków ze wsi lub miastowych.

Gry na wsi w latach 80-tych były ogromną i ekskluzywną, niespotykaną rzadkością. My na polskiej wsi, w połowie lat 90-tych, cieszyliśmy się podróbką NES-a, potocznie przyjętym Pegazusem. Pograłem sobie we wszystkie prezentowane gry, na wszystkich konsolach. Tu mogłem wreszcie odegrać się za wszystkie czasy. DOOM, Pac-man, kupa tytułów o jakże prostej tematyce, a trzydzieści lat temu serce by mi waliło jak oszalałe. Dziś serce tylko drgało ze wzruszenia, a w oczu była szczęśliwa łza nostalgii. Na placu z retro grami nabyłem też książkę „Cyfrowe Marzenia” i zdobyłem autograf jej autora. Wysłuchałem również obszernej prezentacji poświęconej grom na automatach w latach 80-tych w Warszawie. Za jakiś czas odbyła się druga, bardziej żywa prezentacja zatytułowana: „Bohaterowie gier 8-bitowych”. Obydwie mam nagrane. Kubłem zimnej wody okazała się technologia 3D. To znak, że zaczyna być już w naszym kraju powszechna i to oznaka, że niedługo będzie standardem. Każdy telewizor na targach można było oglądać normalnie, jednak gdy się zatrzymało przy którymś z ekranów, pan hostessa wciskał do rąk okulary pozwalające oglądać obraz w trój wymiarze. Na jednym ze stanowisk, odbyła się prezentacja gry Tron w 3D.

Pierwszy raz zdarzyło mi się grać w trójwymiarze. Ostatnio przesiadłem się z monitora 17` na 24` i doświadczyłem w dobrym stopniu, poprawienia jakości obrazu, a co za tym idzie, mogłem swym okiem wychwycić lepiej każdy szczegół. Gdy grając w strzelankę coś wyskoczyło mi niespodziewanie i przestraszyło, to odrzut od monitora w tył był natychmiastowy. Gdybym postawił telewizor 3D na swoim biurku i mógł ustawić ulubioną grę w trójwymiarze, to bym już uwierzył, że wszystko jest możliwe w dziedzinie technologii informatycznej. Dziś możemy grać tylko w nieliczną ilość gier z 3D, ale uważam, że w krótkim czasie, pojawią się konwertery pozwalające grać w 3D nawet w stare pozycje gier. Wracając do gry Tron dodam, że „trzyde” było w porządku, ale sama gra była poniżej oczekiwań, być może dlatego, że o tej grze dowiedziałem się dopiero na targach? Zawsze podchodzę ze sceptycyzmem do nowych gier. Gdy Tron nam się znudził, to postanowiliśmy pogrzebać w ustawieniach konsoli i znaleźć inne gierki. Okazało się, że na HDD była jeszcze Two Worlds II. Już zaczęliśmy grać w to, a tu podchodzi pan hostessa, zabiera dżojstik (czyt. pada) i mówi: „Przepraszam panów, ale to stanowisko promuje grę Tron i jeśli panowie chcą pograć, to proszę grac w grę Tron”. Nie spotkaliśmy się z tym na żadnym stanowisku, nic nam nawet nie mówili na stanowisku Nokii, gdy ustawiłem stronę pawelet.pl na dużym ekranie dla widzów. Przejdę teraz do sprzętu reprezentowanego na targach. Powiem, że mało mnie on obchodził, dziś robi wrażenie i kosztuje niemało, a za dwa tygodnie będzie standardem i będzie mnie na niego stać. Jednak nie mogłem przejść obok kart graficznych ASUS, czy MSI, tak aby popatrzeć na nie same, a nie na ich parametry. Moja uwagę przykuły obudowy ręcznie robione i kolorowe firmowe wiatraki.

Było też takie stanowisko, na które nie udało mi się dopchać. Nie pamiętam, jakiej firmy, ale podejrzewam, że miało to coś wspólnego z nowym sprzętem do grania Kinect. Był to boks, nie potrzeba było żadnych przewodów, wystarczyło machać rękoma i boksować powietrze przed sobą.

Odnośnie Kinecta, można jeszcze było sobie potańczyć przed nim na innym stanowisku, ale bałem się, bo tyle dzieci się kręciło przy tym, że nie chciałem psuć im radochy.

Co dziwne dzieci nie było, że Paintcie bez myszki, mowa tu o dotykowym ekranie, na którym to rysowało się palcem. No cóż, pamiętam kolorowanki w zerówce, być może moje dzieci nie będą ich znać, a za to będą znać doskonale tego typu zabawki, miejmy nadzieję, że nie, albo i tak, gdyby mnie w zerówce uczono rysować na komputerach dziś może mógłbym być grafikiem komputerowym, a tak to nie ma po co rysować na kartce, a na grafię komputerową za późno i brak czasu. Zresztą sami zobaczcie na zdjęciach, jaki ze mnie fałszywy artysta, tylko SPAM mi w głowie i reklama swojej strony.

Czas też nadszedł na przejażdżkę w wirtualnym samochodzie, co prawda bajer grania w ściankę we wnętrzu samochodu to oklepany bajer, ale ja robiłem to pierwszy raz. Co chwila ktoś wsadzał głowę do samochodu i pytał, czy można wejść na miejsce pasażera, mimo to w tym miejscu udało mi się najlepiej wyciszyć, co prawda nie tak jak w kościele, ale warto było poczekać w przeciętnej kolejce do grania.

Najmniejsze kolejki do grania są przy grach muzycznych, ale jedno co mnie drażni przy grach muzycznych to fani owej serii gier. Przed konsolką DJ Hero bawiła się jedna osoba, czekałem trzy partie, aż skończy aby spróbować swych sił, ale gość nie odpuszczał, jak przeszedł jeden etap, to włączał sobie drugi. Tak samo było z Guitar Hero, tam mi się udało pograć pod koniec dnia. Mogłem przeprosić tego pana co grał, ale kiedyś w Empiku poprosiłem gościa, ale dał raz zagrać na gitarce przy stanowisku promującym i myślałem, że mnie opluje, coś mówił, abym poczekał itp. Osobiście nic nie mam do zatwardziałych fanów gier z dopiskiem Hero, ale dajcie pograć czasem komuś, kto na co dzień nie ma do czynienia z serią tych gier. Gitara nie kosztuje majątku, gra z tego co patrzyłem też, więc chyba lepiej popykać to u siebie w domu, a nie sępiąc na stanowiskach promotorskich i nie dopuszczając ludzi do posmakowania tej zabawy.

Najnowszy Fable mnie zszokował, bez komentarza. Gdy czas targów dobiegał końca, zrobiło się luźno nawet na stanowiskach CS. Brat postanowił spróbować sił i zmierzyć się w rywalizacji o koszulkę, a ja obstawiłem brata i też mogłem wygrać koszulkę. Jednak jakiś no-live go rozwalił. Nie wiem, gdzie za rok odbędą się targi, ale zapraszam.

Oby w przyszłości było więcej stanowisk prezentujących gry, a nie sprzęt. Moją jedyna konsolą w życiu był Pegazus, potem miałem kompa, mysz i klawiaturę. Wiem, że technika bije do przodu, ale szczam na to! Ja chcę gry na PC, bez dodatkowego sprzętu. Oczywiście można spróbować wszystkiego, ale ja jestem tradycjonalistą i ciężko mnie przekonać do czegoś nowego. Nawet do pada do komputera pod USB.

  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  001
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  002
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  003
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  004
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  005
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  006
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  007
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  008
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  009
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  010
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  011
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  012
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  013
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  014
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  015
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  016
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  017
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  018
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  019
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  020
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  021
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  022
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  023
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  024
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  025
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  026
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  027
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  028
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  029
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  030
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  031
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  032
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  033
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  034
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  035
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  036
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  037
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  038
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  039
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  040
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  041
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  042
  • Targi ON OFF Warszawa by pawelet  043

Dodaj komentarz


Panel boczny

Promowani

 

 

 

EXPLORATION RUINS

 

Facebook


Kontakt: pawelet@wp.pl